Nauka

Haszysz – mniej popularny „brat” marihuany

Haszysz

W Polsce potocznie zwany „plasteliną” i mało popularny. Hasz, bo o nim mowa, to wciąż dla wielu substancja nieco tajemnicza. Podczas gdy wielu mieszkańców Europy słysząc marihuana, podchodzi do tej używki coraz łagodniej, tak hasz wciąż zasiewa w nas ziarno niepewności. W poniższym artykule postaramy się rzucić nieco światła na sprawę haszyszu.

Co to jest haszysz?

https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_artykul_skrot/typesofhash.jpg

Haszysz w prostych słowach to przetwór konopi i produkt woskowy, który otrzymujemy po sprasowaniu i uformowaniu żywicy pochodzącej z tzw. trychomów, czyli gruczołów żywicznych konopi indyjskich. Gruczoły żywiczne produkują szron pokrywający powierzchnię rośliny, jednak najbardziej pożądane trychomy znajdują się na łodyżkach rośliny. Podczas gdy kwiaty konopi dojrzewają, gruczoły produkują substancję żywiczną unikatową dla marihuany. Trychomy, szczególnie te na łodygach rośliny, zawierają najwięcej czystych kannabinoidów produkowanych przez krzew marihuany. Tradycyjnie więc, sprasowana żywica zawiera znacznie więcej THC, aniżeli susz z kwiatostanu rośliny. Stężenie THC w naturalnie pozyskanym haszu wynosi od 20% do 60%. Jest to mniej więcej 4-krotność substancji psychoaktywnych zawartych w wysuszonym kwiatostanie. Dzisiejsza technologia pozwala jednak uzyskać koncentrat żywiczny o stężeniu nawet do 80% THC, a czasami i więcej.

Krótka historia haszu

https://static.polityka.pl/_resource/res/path/77/e3/77e3ea91-566e-43f8-b391-4dc6859758ca_f1400x900

Historia haszyszu, zwanego potocznie haszem, sięga wielu tysięcy lat wstecz, gdy pasterze górscy z rejonów dzisiejszego Maroka, Libii czy Afganistanu odkryli, że lepka substancja będąca produktem ubocznym uprawy konopi, wywołuje efekty odurzające, nawet w większym stopniu od suszu z ich kwiatów. Na pierwotnych terenach, gdzie uprawiane były konopie indyjskie, haszysz stał się bardzo popularny. Do cywilizacji zachodniej dotarł wraz z wojskami Napoleońskimi na przełomie XVIII/XIX wieku. Co ciekawe już w 1839 roku Irlandzki doktor mieszkający w Indiach, używał haszu do leczenia różnych schorzeń. Szczególną siłę koncentratu z żywicy konopi  dostrzegł w leczeniu padaczki. Po nim wielu lekarzy co jakiś czas prowadziło badania nad tą substancją. Byli to między innymi Charles Baudelaire czy Viktor Hugo. Znaczący rozwój medycyny sprawił jednak, że preparaty z konopni odeszły w zapomnienie, a zastąpione zostały lekami syntetycznymi. Powrót haszyszu do łask nastąpił dopiero w latach 60′ XX wieku, gdy hippisi rozpropagowali wolny tryb życia. Wycieczki w rejony serca hodowli haszyszu stały się wtedy powszechne. Spopularyzowano wówczas „Hippie trail” co w tłumaczeniu oznacza szlak hipisów. Szlak ten obejmował wiele państw arabskich, między innymi Afganistan, skąd hippisi oprócz bogatego bagażu wspomnień często przywozili również „worek haszu”. Ze względu na to w latach 80′ prowadzono z tamtych rejonów import (nie zawsze legalny) haszu na całkiem sporą skalę. Kolejne lata jednak przyniosły czarny okres dla konopi indyjskich. USA, a za nią inne państwa, mocno zaangażowały się w walkę ze wszelkimi rodzajami używek. Marihuana wraz z haszem została zdemonizowana wśród społeczeństwa cywilizacji zachodu. Obecnie na terenach Bliskiego Wschodu część ludności wciąż prowadzi hodowlę konopi, szczególnie w Maroku, jednak już nie na taką skalę jak kiedyś. Współcześnie potentatem na rynku haszyszu jest Maroko, gdzie działają nawet wyspecjalizowane firmy zajmujące się jego produkcją.

Jak wytwarza się haszysz?

Istnieje wiele sposobów na pozyskanie żywicy z kwiatów konopi indyjskich. Przedstawiamy wam najpopularniejsze z nich:

Sposób I

https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_rYIeQzF5nwpODN7Fx5fZuvECXVbwaeBL,w400.jpg

Tradycyjną, a zarazem prawdopodobnie pierwszą metodą pozyskiwania haszyszuu z krzewów konopi jest tzw. sposób „haszu palcowego”. Wystarczy wziąć na palce żywice z gruczołów rośliny, a następnie energicznie pocierać dłońmi. W wyniku pocierania powstaną małe kuleczki haszowe, które następnie można sprasować.

Sposób II

Inna metoda pozyskania haszyszu wiąże się z użyciem wiaderka, wody i lodu. Wiaderko z lodowatą wodą miesza się energicznie, dodając powoli do nich konopie. Mieszanie powoduję opadnięcie gruczołów żywicznych do wody. Następnie za pomocą sitka zbiera się żywicę i tak zebraną, poddaje się wysuszeniu, by na końcu ją sprasować.

Sposób III

Kolejny sposób to metoda tzw. „klepanej miski”. Na dużą miskę kładzie się płótno, które powinno pokrywać całe naczynie. Następnie na płótno kładzie się dobrze wysuszone szczyty kwiatów, na których najwięcej jest gruczołów żywicznych. Kwiaty, należy przykryć folią i chwytając za spód miski tak, by folia się nie zsunęła, energicznie uderzać w nią drewnianą łyżką. Po kilku minutach należy odwrócić kwiaty, a czynność powtórzyć kilkukrotnie. Uzyskany w ten sposób hasz można palić od razu lub poddać sprasowaniu.

Sposób IV

Sposób używany przez profesjonalne firmy zajmujące się pozyskiwaniem haszu np. w Maroku. Jest to tzw. metoda wstrząsania na sitach, które napędzane są mechanicznie i mają sporą objętość, by przerobić dużą ilość materiału roślinnego. W tej metodzie najważniejsze są „oczka” sita, przez które przedostaje się część żywiczna konopi.

Zaznaczamy, że przytoczone przykłady pozyskania haszu posiadają jedynie charakter informacyjno-edukacyjny i w żadnym stopniu nie mają zachęcać czytelników do pozyskiwania haszu, ani uprawy konopi indyjskich. Uczulamy również, że w myśl polskiego prawa posiadanie, konsumpcja oraz uprawa zarówno marihuany jak i haszyszu na terenie Polski jest niezgodna z prawem, a ustawodawca przewidział rozmaite sankcje za złamanie tych przepisów, włącznie z karą pozbawienia wolności.

Zostaw komentarz

Twoj email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły