Konopie

Legalizacja marihuany nie powoduje wzrostu jej konsumpcji?

Liść marihuany

Z najnowszych badań wynika, że legalizacja sprzedaży marihuany nie prowadzi do zwiększenia jej konsumpcji. Większy wpływ ma na to dekryminalizacja używania oraz posiadania konopi. Lub dzięki temu ludzie są bardziej skłonni by o tym mówić.

Jedną z powszechnych obaw ludzi jeśli chodzi o utworzenie regulowanego rynku konopi jest to, że zezwolenie na legalną sprzedaż marihuany spowoduje wzrost liczby ludzi z niej korzystających. Zgodnie z nowymi badaniami nie jest to prawdą. Wykazano w nich, że legalizacja nie powoduje wzrostu konsumpcji konopi, ale dekryminalizacja już tak. Usunięcie kar za używanie i posiadanie marihuany wydaje się mieć większy wpływ na wskaźniki konsumpcji niż legalna dostępność.

Wyniki badań

Naukowcy z Colorado Mesa University doszli do tego wniosku po przeanalizowaniu danych z badań ankietowych przeprowadzonych wśród 1400 respondentów z Kolorado, Waszyngtonu oraz Australii. Uzyskane przez nich wyniki wykazały, że wskaźnik konsumpcji marihuany wzrósł w każdej z lokalizacji po jej dekryminalizacji. Wyniki nie wzrosły jednak w Kolorado i Waszyngtonie, gdzie marihuana dostępna jest za pośrednictwem handlu detalicznego.

W Waszyngtonie po dekryminalizacji liczba studentów college’u, którzy sięgnęli po marihuanę, zwiększyła się o 12-22 procent. Nie zauważono jednak większego wzrostu po tym, jak marihuana została w pełni zalegalizowana. W Kolorado podobnie nie odnotowano znaczącego wzrostu konsumpcji konopi indyjskich po wprowadzeniu przez państwo legalnego rynku zbytu. I choć rekreacyjna marihuana nie została zalegalizowana w Australii, naukowcy poinformowali, że konsumpcja konopi wzrosła o 16 procent po tym, jak kraj zaczął dekryminalizować substancję.

Dwie interpretacje

Naukowcy sugerują, że istnieją dwa podstawowe sposoby interpretowania ich wyników. Ich zdaniem społeczne i prawne konsekwencje związane z nielegalną konsumpcją mogą zniechęcić ludzi do kontaktu z konopiami. Kiedy niebezpieczeństwo zniknie, ludzie chętniej próbują. Wysunięte przez naukowców przypuszczenie stoi jednak w sprzeczności z dowodami, jakoby zakaz nie powstrzymywał przed konsumpcją.

Druga hipoteza mówi, że konsumpcja konopi nie zmienia się po dekryminalizacji. Statystyki rosną, ponieważ ludzie czują się swobodniej rozmawiając o marihuanie, gdyż nie muszą martwić się o konsekwencje prawne i społeczne. Wynikałoby z tego, że ludzie są bardziej skłonni kłamać na temat konsumpcji konopi. Gdy zostaną one zdekryminalizowane, respondenci znacznie chętniej przyznają się do używania marihuany.

 

 

Zostaw komentarz

Twoj email nie zostanie opublikowany.