News

Środowiska medyczne biją na alarm: marihuana bardziej dla narkomanów niż dla chorych

Marihuana medyczna

Dziury w przepisach dotyczących sprzedaży i dystrybucji marihuany medycznej w Polsce sprawiają, że poza chorymi ułatwiony dostęp do substancji mają osoby, które nie są do tego uprawnione – wskazują Klara Klinger oraz Patrycja Otto w swoim ostatnim artykule w serwisie GazetaPrawna.pl.

Według przedstawicieli środowisk medycznych nieprzygotowanie lekarzy i farmaceutów do nowego prawodawstwa, symulujący pacjenci, „lewe” recepty oraz handel tzw. „niekończącymi się” opakowaniami powodują wypaczenie idei wykorzystywania marihuany do celów leczniczych.

Nikt nie monitoruje dostępu do marihuany leczniczej

Po pierwsze, lekarze mają częste problemy z ustalaniem komu i w jakich dawkach przypisywać marihuanę na receptę.

Do tej pory nie wypracowano żadnej oficjalnej i konkretnej wykładni w tej sprawie. Dlatego to na lekarzach spoczywa największa odpowiedzialność za to, w jakim stężeniu i do kogo trafi lek. A często bywa tak, że pacjenci kombinują i udają objawy pewnych dolegliwości, aby móc zakupić preparat z marihuany w aptece, choć w rzeczywistości nie jest im on potrzebny.

Po trzecie, na polskim rynku marihuany medycznej występuje wyłącznie lek o stężeniu THC w wysokości 19%. W opinii lekarzy ten preparat nie jest zdatny do użycia przez niektórych pacjentów, bo może nadmiernie obciążać ich organizm i sprawiać, że terapia działa nieefektywnie. Mimo to wybiera się go jako „gorsze zło” – zdaniem chorych lepiej leczyć się tym, co jest dostępne, niż niczym.

Handel pustymi opakowaniami sposobem na „legalizację” marihuany z czarnego rynku

Środowiska medyczne dostrzegają jeszcze jeden problem. W Internecie zdaje się coraz prężniej funkcjonować handel oryginalnymi opakowaniami po medycznej marihuanie.

W ten sposób cwani handlarze narkotyków starają się dokonywać „legalizacji” swojego towaru – pakują go do pudełeczek i sprzedają zainteresowanym klientom. A w razie ewentualnej rewizji policjanci nie mają podstaw do tego, aby aresztować takiego delikwenta. Przecież to tylko lek, a nie narkotyk, czyż nie? 😉

Czy polscy politycy zajmą się uszczelnianiem przepisów dotyczących sprzedaży i dystrybucji marihuany leczniczej? Czas pokaże.

Co sądzicie na ten temat? Jesteście za złagodzeniem czy zaostrzeniem prawa o dostępie do marihuany medycznej? Dajcie znać w komentarzach.

3 komentarze
  1. MaDa48 9 miesięcy ago
    Odpowiedz

    „Po drugie, farmaceuci w ogóle nie zostali przeszkoleni do wydawania marihuany. W zakresie ich obowiązków znajduje się wyłącznie sprawdzenie legalności recepty. Natomiast nie mogą oni weryfikować tego, czy pacjent rzeczywiście nabywa preparat po to, aby się leczyć.” – A ja się pytam jak farmaceuci mają weryfikować po co pacjent kupuje marihuanę?

  2. Marc43 9 miesięcy ago
    Odpowiedz

    Jak mogą wydawać opinię lekarze którzy na dzień dzisiejszy nie wiedzą jak i na co podawać dostępny lek z apteki. Fałszywe jest również twierdzenie jakoby 19 procent THC to stężenie maksymalne. Stężenia leku dochodzą nawet do 70 procent i dziennikarz który to pisał jakby się przygotował merytorycznie na pewno uzyskałby taką informację. Tylko po co? Można przecież pisać cokolwiek bez weryfikacji materiału. Większość i tak tego nie wyłapie

    • CNBS 8 miesięcy ago
      Odpowiedz

      Jeśli chodzi o lekarzy, to tak czy inaczej jest to problem, jednak trzeba przyznać, że z medyczną marihuaną mają w większości jeszcze mniej do czynienia niż z tradycyjnymi lekami.
      Co do THC to rzeczywiście, twierdzenie wprowadzało w błąd jednak nie było to zamierzone. Źle sformułowane zdanie, już poprawiamy 😉

Zostaw komentarz

Twoj email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły