Zdrowie

Sport i marihuana – czy warto to łączyć?

sport i marihuana

Marihuana to nie tylko używka, która ma za zadanie umilić nam czas i poprawić humor. Zakres jej działania jest znacznie szerszy. Chociaż może się to wydawać mało prawdopodobne, to pojawiają się głosy, że może mieć ona swoje zastosowanie w sporcie. Istnieją badania potwierdzające korzystny wpływ konopi na aktywność fizyczną. Zgodnie z nimi marihuana poprawia wydajność, ułatwia regenerację oraz zwiększa wydolność płuc. Niestety, obok nich możemy znaleźć także badania, według których konopie zaburzają percepcję, zwiększają ryzyko zawałów oraz utrudniają budowanie formy. 

Dlaczego tak?

  1. Kannabinoidy występujące w marihuanie mają właściwości przeciwzapalne. Pomagają uśmierzyć ból (np. po kontuzji) w sposób naturalny. W przeciwieństwie do opioidów nie stwarzają zagrożenia uzależnienia się.
  2. Marihuana poprawia wydajność oraz wpływa pozytywnie na pracę płuc. Zgodnie z badaniami osobom palącym marihuanę oddycha się lepiej i łatwiej niż osobom nie palącym jej w ogóle. Zdaniem naukowców jest to zasługa sposobu, w jaki pali się marihuanę. Rozszerza on bowiem objętość płuc oraz wzmacnia mięśnie klatki piersiowej.
  3. Konopie dodają odwagi oraz pomagają uwolnić się od przykrych wspomnień, które mogą powstrzymywać przed podjęciem działania. Zdaniem naukowców marihuana może być szczególnie pomocna osobom uprawiającym sporty ekstremalne, w których decyzja o podjęciu ryzyka jest na wagę złota. Bardzo często przesądza ona o wygranej bądź przegranej.
  4. Marihuana ułatwia regenerację oraz pomaga oczyścić umysł. Działa jak naturalny antydepresant, co jest ważne zwłaszcza w przypadku sportowców zawodowych. Bardzo często żyją oni w stresie, co odbija się negatywnie na ich zdrowiu psychicznym. Marihuana pomaga im odzyskać chęci do życia.
  5. Kannabinoidy działają podobnie jak endorfiny – tzw. hormony szczęścia wydzielające się pod wpływem wysiłku fizycznego. Dzięki nim aktywność fizyczna pomimo bólu i zmęczenia sprawia nam przyjemność. Wzrasta także nasza motywacja oraz chęć do wykonywania dalszych ćwiczeń.
  6. Marihuana pobudza metabolizm. Zgodnie z jednymi badaniami przeciętni palacze marihuany są szczuplejsi od osób nie palących jej w ogóle, chociaż spożywają oni większą ilość kalorii.

Dlaczego nie?

  1. Palenie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia zawałów. Podnosi także tętno oraz rozszerza naczynia krwionośne, co może być szczególnie niebezpieczne w przypadku osób mających problemy z sercem. Osoby takie do pomysłu łączenia marihuany z aktywnością fizyczną powinny podchodzić z dużą dozą ostrożności. W przeciwnym razie doświadczenie to może się skończyć dla nich tragicznie.
  2. Marihuana zaburza percepcję, zmniejsza koncentrację oraz utrudnia obiektywną ocenę sytuacji, co znacznie zwiększa ryzyko wystąpienia kontuzji oraz wypadku. Jej połączenie z aktywnością fizyczną jest szczególnie niebezpieczne w przypadku sportów ekstremalnych, gdzie czasu na podjęcie decyzji, od której zależeć będzie czyjeś życie, jest naprawdę bardzo mało.
  3. Marihuana obniża poziom testosteronu oraz zwiększa poziom kortyzolu, co znacznie utrudnia budowanie masy mięśniowej – tak twierdzą jedni badacze. Teza ta jest dość zaskakująca, ponieważ kortyzol to hormon stresu, a marihuana jak wiadomo ma właściwości relaksujące. Zależność ta zatem jest bardzo ciekawa. Warto jednak zaznaczyć, że istnieją inne badania naukowców z Kolorado, które przeczą tej tezie.

Stosunek sportowców oraz klubów sportowych do marihuany

NFL – największa liga futbolu amerykańskiego –  rozważa zaakceptowanie marihuany jako środka łagodzącego ból oraz zmienienie polityki w tej sprawie. Władze klubu są nieugięte i nie zezwalają na żadne odstępstwa od przyjętych norm. Z tego więc powodu wielu zawodników,chcąc zmniejszyć ból i nie mając innego wyjścia, decyduje się na opioidy i to w dawkach ogromnych. Były zawodnik NFL – Keith McCants – w wywiadzie dla Vice przyznał się, że brał 183 tabletki dziennie. Niestety, nie jest on wyjątkiem. Wielu zawodników ma podobny problem. Na szczęście, sytuacja ulega poprawie. W dużej mierze jest to zasługa byłych zawodników NFL, którzy w trosce o kolegów postanowili nagłośnić ten problem i zaapelować do władz klubu o opamiętanie się.

Niedawno największa federacja sztuk walki MMA – UFC nawiązała współpracę z firmą Aurora Cannabis Inc – jednym z liderów na rynku medycznej marihuany. Współpraca ta ma na celu m.in rozwinięcie badań nad zastosowaniem marihuany w leczeniu przewlekłego bólu u sportowców. UFC to organizacja, która ma dość liberalny stosunek do konopi. Dowodem na to jest owa współpraca oraz fakt, że zawodnicy UFC nie muszą obawiać się konsekwencji z powodu palenia marihuany. Niektórzy z nich publicznie pokazują, że konopie to substancja, która nie jest im obca. Za przykład może tutaj posłużyć Nate Diazz, który na jednej z konferencji prasowych pojawił się z waporyzatorem oleju CBD. Dziennikarzom tłumaczył się, mówiąc, że jest to jego sposób na łagodzenie bólu wywołanego kontuzjami oraz stanami zapalnymi. Wydarzenie to odbiło się szerokim echem na całym świecie. Możliwe, że miało ono swoją cegiełkę w usunięciu CBD z listy substancji zakazanych stworzonej przez Światową Agencję Antydopingową.

NAPB – jest to jedna z niższych lig koszykówki Pro w Ameryce Północnej. W 2018 roku nawiązała ona współpracę z Green Roads World – firmą zajmującą się produkcją medycznej marihuany. Władze NAPB zdają sobie sprawę z właściwości medycznych konopi oraz z ich przewagi nad opioidami. Dlatego zamierzają pomóc swoim zawodnikom w leczeniu bólu za pomocą CBD. Inne ligi powinny brać z nich przykład.

Jakub Szpak – to polski kajakarz, który w wypadku uszkodził sobie kręgosłup. Bóle spastyczne, które się u niego pojawiają, leczy medyczną marihuaną. Taki sposób kuracji polecił mu francuski lekarz. Jak przyznaje kajakarz sprawdza się on znakomicie. Niestety, problemy pojawiają się, gdy zbliżają się zawody. Jakub jest zmuszony wtedy przerwać kurację, co wiąże się jednocześnie z nawrotem bólów oraz pogorszeniem kondycji fizycznej.

Michael Phelps – 23-krotny mistrz olimpijski oraz 26-krotny mistrz świata w pływaniu na krótkim basenie, który publicznie przyznał się do palenia marihuany. Gdy w 2009 roku media obiegły jego zdjęcia z fajką wodną, wybuchł skandal. Pojawiły się nawet głosy, aby odebrać mu jego medale. Na szczęście, nic takiego się nie wydarzyło.

Cain Velasquez – to amerykański zapaśnik i zawodnik mieszanych sztuk walki wagi ciężkiej. Otwarcie mówi o tym, że korzysta z dobrodziejstw marihuany. Przede wszystkim wykorzystuję ją jako środek do uśmierzania bólu.

To jedyna rzecz, która pozwala mi trenować. Nie chcę brać szkodliwych dla mojego ciała środków przeciwbólowych, od których mogę się później uzależnić

Stanowisko Światowej Agencji Antydopingowej ws. konopi

W 2004 roku Światowa Agencja Antydopingowa (WATA) wpisała konopie indyjskie na listę substancji, których stosowanie jest niedozwolone w trakcie trwania zawodów. WATA swoją decyzję tłumaczyła tym, że konopie zwiększają wydajność organizmu, stanowią zagrożenie dla zawodników oraz zabijają ducha sportu. Wówczas pojawiło się mnóstwo głosów, że marihuana działa na organizm jak zdrowy styl życia oraz odpowiednio dobrana i zbilansowana dieta. Skrytykowano przyrównanie jej do innych substancji widniejących na liście substancji zakazanych

Jak wynika ze statystyk sportowcy mieli problem z dostosowaniem się do nowych ustaleń Agencji. W latach 2004-2016 najpopularniejszą wśród zawodników substancją niedozwoloną były właśnie kannabinoidy. W 2005 i 2007 stanowiły one aż 42% wszystkich zakazanych substancji.

Chociaż w 2018 roku z listy tej usunięto CBD, to jednak korzystanie z produktów z tym kannabinoidem w przypadku sportowców zawodowych może być ryzykowne. Niektóre produkty np. oleje konopne z CBD zawierają pewne ilości THC, które na liście widnieje do dziś. Wykrycie tej substancji w organizmie zawodnika może skończyć się jego dyskwalifikacją bądź odebraniem medalu. Za przykład może tutaj posłużyć historia Ross’a Rebagliati’ego – kanadyjskiego snowboardzisty – któremu w 1998 roku odebrano złoty medal z powodu wykrycia w jego organizmie śladowych ilości THC. Decyzja ta była o tyle zaskakująca, że w tym roku konopie nie były jeszcze substancjami niedozwolonymi. Na szczęście snowboardzista odwołał się od decyzji, a Trybunał Arbitrażowy zwrócił mu medal.

Marihuana i aktywność fizyczna – tak czy nie?

Połączenie aktywności fizycznej i marihuany ma zarówno wady jak i zalety. Do niektórych z nich trzeba jednak podchodzić z pewną dozą ostrożności. Chociaż istnieje mnóstwo badań podejmujących ten temat, to wyniki części z nich przeczą sobie nawzajem. Czytamy jeden artykuł potwierdzający pozytywny wpływ konopi na aktywność fizyczną, by po chwili przeczytać kolejny traktujący o tym, że nic takiego nie ma miejsca. Chociaż konopie to rośliny znane od dawien dawna, to tak naprawdę o ich wpływie na aktywność fizyczną nie wiemy za dużo. Ilość tej wiedzy jest jednak wystarczająca, by stwierdzić, że marihuana w rozsądnych porcjach nie powinna mieć negatywnego wpływu na uprawianie sportu (z wyjątkiem osób chorujących na serce). Dowodem na to są sportowcy, którzy przyznają się do palenia marihuany. Jak widać konopie nie przeszkodziły im w rozwinięciu kariery sportowej. Jednak to czy im w tym pomogły pozostaje kwestią dyskusyjną.

2 komentarze
  1. Zjedzskreta 3 tygodnie ago
    Odpowiedz

    Spoko wpis , fajnie się to czyta. Oby więcej takich 🤙

    • CNBS 3 tygodnie ago
      Odpowiedz

      Dziękujemy za dodatkową motywację 😉

Zostaw komentarz

Twoj email nie zostanie opublikowany.

Podobne artykuły