Władze Nowego Jorku ogłosiły, że pierwsze licencję na handel marihuaną trafią do osób, które w przeszłości zostały skazane za przestępstwa związane z trawką. Co ciekawe, nowe przepisy obejmują również osoby, które ubiegają się o azyl polityczny.
Dyrektywa o udzieleniu licencji osobom skazany w przeszłości za marihuanę ogłoszona została w czwartek przez nowojorską gubernator Kathy Hochul.
Chris Alexander, dyrektor nowojorskiego biura ds. zarządzania konopiami indyjskimi przewiduje, że stan wyda około 200 takich licencji.
Osoby zaangażowane w sprawy sądowe będą uprawnione do czteroletnich warunkowych licencji detalicznych na sprzedaż marihuany na rynku konsumpcji dla dorosłych – przekazała Michelle Bodian, współprzewodnicząca departamentu konopi i kannabinoidów w kancelarii prawniczej Vicente Sederberg.
Pierwszeństwo licencyjne dla osób skazanych za marihuanę ma za zadanie umożliwienie osobom i społecznościom najbardziej dotkniętym zakazem konopi indyjskich wzięcia udziału w tym rynku.
Warto podkreślić, że decyzja o rezerwacji licencji dla osób z wyrokami skazującymi to nie jedyna inicjatywa ze strony władz Nowego Jorku w sprawie promowania sprawiedliwego przemysłu konopnego.
W styczniu bowiem gubernator Hochul przeznaczyła 200 milionów dolarów z budżetu stanowego na utworzenie funduszu społecznego, który pomógłby w ponoszeniu części kosztów związanych z rozpoczęciem działalności gospodarczej w sektorze konopnym.
Źródło: HighTimes