Śmierć od marihuany – czyli polowanie na czarownice | CNBS.pl - Zielone źródło informacji | Marihuana i Konopie

  • Drukuj
  • Twitter
  • Wykop
  • Facebook

Śmierć od marihuany – czyli polowanie na czarownice

depresja i marihuana

Grudzień 2012, wigilia. 16-latek wiesza się w swoim pokoju na pasku. Przyczyna? Marihuana… Tak brzmi wersja rodziców. Jednak nie trudno się dziwić, że w całym tym rozgoryczeniu i smutku musieli znaleźć winnego, a raczej winną całego zdarzenia.
Wywiad z matką chłopca ukazał się w najnowszym wydaniu newsweeka oraz wprost’u. Od razu wywołał burzę w mediach i polityce. Niestety cały wywiad podszyty jest tanią sensacją. Niestety – zauważą to tylko Ci, którzy mają choć niewielkie pojęcie o marihuanie.

Kiedy przyszło wam do głowy, że miał problem z narkotykami?
- Tego samego dnia. Zaraz jak tylko wywieziono ciało, około godz. 20, mój mąż zaczął gorączkowo przeszukiwać komputer Staśka, żeby zrozumieć, dlaczego. Nigdy tam wcześniej nie zaglądaliśmy, teraz weszliśmy na czaty i do poczty.

Depresja?
Staś od dłuższego czasu borykał się z depresją oraz miewał silne stany lękowe. Jak mówi sama matka, nie raz wspominał o samobójstwie. Oczywiście był leczony, farmakologicznie. Do psychoterapeuty udał się tylko kilka razy.
Jednak według matki wszystkiego przyczyną jest marihuana. To przez nią Staś zachorował na głęboką depresję i to przez nią popełnił samobójstwo. Jak jednak może to z taką pewnością stwierdzić, skoro o tym, że syn pali marihuanę dowiedziała się dopiero w dniu jego śmierci? Czy przypadkiem marihuana nie była „lekiem” na jego stany lękowe? Czy nie próbował w ten sposób uciec od dręczących go myśli?
Wcale też nie musiała pchnąć go do samobójstwa. Przyglądając się ciut bliżej tematowi depresji:

Poszukując przyczyn depresji młodzieńczej autorzy wspomnianego podejścia skupiają się na problematyce dojrzewania, zarówno w jej obszarze biologicznym jak i psychologicznym, upatrując jej źródła w przemianach rozwojowych, stanowiących istotę dorastania. Przemiany te przebiegają w tym okresie w sposób bardzo gwałtowny. – psychologia.net.pl

Jak więc w obliczu choroby, która jest najczęstszą przyczyną samobójstw, można obwiniać za samobójstwo marihuanę? Tym bardziej, że doświadczenia niektórych z dorosłych palaczy są zgoła odmienne – http://hyperreal.info/node/2982

Marihuana nie do końca bez winy
Faktem jest jednak, że nie można całkowicie odrzucać wpływu marihuany na rozwój choroby u Stasia. Jak wiadomo marihuana silnie wpływa na rozwijający się układ nerwowy, jednak dotychczas uważano, że wpływa ona raczej na rozwój innej choroby psychicznej, schizofrenii – http://hyperreal.info/marihuana_schizofrenia, z drugiej jednak strony, najnowsze badania odrzucają ten związek – http://wolnekonopie.org/2012/11/30/nowe-badania-wskazuja-iz-marihuana-nie-powoduje-schizofrenii/. Jakby jednak nie patrzeć, palenie marihuany przez dzieci raczej nie może dobrze na nie wpływać. Jednak proponowane przez matkę Stasia rozwiązania w żaden sposób nie pomogą w zapobieganiu temu zjawisku.

Misja
Matka zmarłego chłopca chce założyć fundację, której głównym celem ma być propagowanie testów narkotykowych wśród dzieci. W jaki sposób ma to zapobiec zażywaniu przez nie narkotyków? Nie wiadomo. Jednak tak to jest, gdy ktoś nagle staje się „ekspertem” ds. polityki narkotykowej, podczas gdy kilka chwil wcześniej nie miał pojęcia o narkotykach i marihuanie.
Rozwiązanie na tą bolączkę jest jedno. Należy przejąć dystrybucją marihuany z rąk mafii i chronić dzieci przed dostępem do niej. Dodatkowo jako podstawę tego systemu należy uznać szczerą edukację dzieci w szkołach. Granie w kotka i myszkę z dilerami oraz straszenie dzieci testami narkotykowymi to krótkowzroczne działania, które do tej pory jakoś nie przyniosły efektów.

Aspekt polityczny
W całym tym zamieszaniu pojawił się również aspekt polityczny. Jednak jest on tak słaby i głupi, że lepiej zrobię, jeśli nic nie napiszę na jego temat. Wydaje się, że jego celem jest chyba tylko wzbudzenie kontrowersji i rozgłosu.

Cała ta historia budzi sprzeczne emocje. Z jednaj strony rozumiem zdesperowaną i rozgoryczoną matkę, która musiała znaleźć coś, co odpowiadało za śmierć jej dziecka. Jeszcze lepiej, jeśli mogłaby z tym czymś walczyć…
Z drugiej jednak strony uderza brak logiki i trzeźwego myślenia oraz fakt, że przez tego typu artykuły w społeczeństwie zaszczepiane są kolejne mity na temat marihuany. Najbardziej cierpią jednak na tym ludzie, którzy walczą jedynie o wolność wyboru.

Warto przeczytać również artykuł Wolnych Konopi dotyczący całej sytuacji http://wolnekonopie.org/2013/01/22/medialny-festiwal-obludy/

Komentarze dotyczące całej sprawy natychmiast opublikowały Spliff – http://spliff.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=928&Itemid=1 oraz Wolne Konopie – http://wolnekonopie.org/2013/01/20/oswiadczenie-stowarzyszenia-wolne-konopie-w-sprawie-samobojstwa-po-marihuanie/

Reklama:

Zobacz również:




Komentarze (1):

  1. ter pisze:

    kocham moją Adrianę jak marihuane xD

Odpowiedz na „terAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Przeczytaj inne:
Zamknij