Polityka narkotykowa na Słowacji (oryg. Hičarova: Uzależnieni bez pomocy) | CNBS.pl - Zielone źródło informacji | Marihuana i Konopie

  • Drukuj
  • Twitter
  • Wykop
  • Facebook

Polityka narkotykowa na Słowacji (oryg. Hičarova: Uzależnieni bez pomocy)

marihuana na słowacji

Jakub Majmurek, Krytyka Polityczna: Słowackie prawo narkotykowe uchodzi za najbardziej restrykcyjne w Europie. Jak dokładnie wygląda?

Tatiana Hičarova*: Jest jednym z najbardziej restrykcyjnych, bo posiadanie każdej, nawet najmniejszej ilości narkotyku jest przestępstwem. Prawo wprowadza co prawda rozróżnienie na użytkowników i dilerów – ludzi posiadających narkotyki w celu wprowadzenia ich do nielegalnego obrotu gospodarczego. Jako użytkownik kwalifikowany jest każdy kto posiada do dziesięciu dawek narkotyku, każdy u kogo znajdą więcej – jako diler.

Jakie kary czekają potencjalnie użytkowników, jakie dilerów?

Jeśli ma się przy sobie mniej niż jedną działkę, sprawa na ogół nie kończy się w sądzie, policja nie zakłada sprawy. Jeśli ma się do trzech dawek można trafić do więzienia na góra trzy lata, jeśli mniej niż dziesięć do pięciu. Większość wyroków jakie zapadają w tych sprawach, to wyroki w zawieszeniu – zwłaszcza jeśli jest to pierwsze przestępstwo danej osoby. Jeśli ma się przy sobie więcej niż 10 dawek narkotyku (czyli w świetle prawa popełnia się przestępstwo posiadania z intencją wprowadzenia do obrotu) można trafić za kratki na nawet czternaście lat. Jeśli chodzi o walkę z dilerami to na Słowacji obowiązuje zasada three strikes and you’re out – za trzykrotne popełnienie przestępstwa można trafić do więzienia nawet na dożywocie. Tymczasem nasze badania pokazują, że nie każdy kto ma przy sobie więcej niż 10 działek jest dilerem. Zwłaszcza w przypadku użytkowników marihuany, którzy często kupują ją wspólnie, wspólnie jej używają.

Od kiedy obowiązuje to prawo?

Od 2005 roku. Wcześniej było nawet surowsze, dilerem w świetle prawa był każdy kto miał więcej niż jedną dawkę danego narkotyku.

Takie rozwiązania były dziedzictwem komunistycznej Czechosłowacji?

Nie, w latach 90. na Słowacji posiadanie narkotyków na własny użytek nie było nielegalne. Zmieniło się to w 1994 roku, gdy ówczesne władze nie były w stanie poradzić sobie z epidemią heroiny, jaka wtedy wybuchła. Jednak sami politycy zaczęli dostrzegać, że w wyniku tego restrykcyjnego prawa w więzieniach lądują głównie drobni użytkownicy, nie dilerzy. Nasza organizacja, Plan B [zajmująca się promocją leczenia substytucyjnego i pomocą prawną osobom uzależnionym – red.] także przyczyniła się do zmiany prawa. Nie satysfakcjonuje nas ona jeszcze, ale jest to na pewno zmiana na lepsze.

Jakie prawo by Was satysfakcjonowało?

Dekryminalizacja posiadania określonych ilości wszystkich rodzajów substancji psychoaktywnych.

Ile osób odsiaduje dziś wyroki na Słowacji za posiadanie narkotyków?

Nie mam tych danych. Trudno je ustalić, wiele osób odsiadujących wyroki ma na koncie wiele przewinień, nie tylko posiadanie. Wiemy natomiast, że 60% wszystkich osób, przeciw którym wszczęto postępowania za posiadanie, to użytkownicy marihuany posiadający nie więcej niż trzy działki. Tak jak mówiłam, nie wszyscy z nich kończą w więzieniach, większość otrzymuje wyroki w zawieszeniu – około 80%.

Jak wygląda struktura klasowa skazanych za narkotyki na Słowacji? W Ameryce są to na ogół przedstawiciele klas niższych (zazwyczaj nie-białych), rzadko ktoś z klasy średniej idzie siedzieć dlatego, że zapalił skręta.

Niestety, nie mamy takich danych.

Jakie jest podejście słowackiej opinii publicznej do problemu narkotyków? Moralna panika, akceptacja dla niektórych rodzaju narkotyków (np. marihuany) jako pełnoprawnej używki?

Myślę, że podobnie jak w Polsce, jest duża akceptacja dla alkoholu i raczej niechęć, niezrozumienie
dla innych substancji psychoaktywnych. Wyjątkiem jest marihuana, duża część społeczeństwa akceptuje ją jako używkę. Ale ogólne nastawienie jest takie, że narkotyki są niebezpieczne i ludzie mający z nimi kontakt powinni być karani.

Jak wiele ludzi na Słowacji używa rekreacyjnie narkotyków? Jak wyglądają tu liczby, np. dla marihuany?

Ostatnie badania przeprowadzone w 2007 roku w szkołach pokazują, że 40% uczniów szkół średnich miało przy najmniej raz w życiu kontakt z marihuaną.

Jak jest z innymi narkotykami?

Spadło spożycie heroiny, wynika to w dużej mierze z tego, że w ostatnich latach na Słowacji spadła jej jakość, ale wzrosła cena. Z „twardszych” narkotyków najpopularniejsza jest metamfetamina. Ceny są relatywnie niskie, produkuje się ją na miejscu, jest jej sporo na rynku.

Ile jest osób trwale uzależnionych?

Nie ma dokładnych badań, są tylko szacunki. Wahające się od 8 tysięcy do 30 tysięcy uzależnionych.

Czy osoby uzależnione mogą liczyć na łagodniejsze traktowanie w sądach?

Wprowadzono system oceny psychiatrycznej, który miał temu służyć. Dwóch psychiatrów bada oskarżonego i ma uznać, jaki jest jego stopień uzależnienia, jakiej dawki potrzebuje na własny użytek itd. Ale to nie działa. Badania są pobieżne, robione na podstawie 10-punktowego testu dostarczanego przez policję. Większość pacjentów nie jest prawidłowo zbadana, opinie psychiatrów są rutynowe, nie pomagają uzależnionym w sądach. To, co miało pomagać uzależnionym zmieniło się w urzędniczy rytuał.

Na jaką pomoc w leczeniu mogą liczyć uzależnieni na Słowacji?

Niestety, na niewielką. Jest bardzo nie wiele wyspecjalizowanych centrów, w których można podjąć terapię, pięć jednostek pomagających w redukcji społecznych i indywidualnych szkód płynących z uzależnienia. Nasze badania pokazują też, że słowaccy psychiatrzy po prostu nie chcą pracować z uzależnieniami, bardzo rzadko oferują pacjentom ten rodzaj terapii. Najgorzej jest z dostępnością terapii substytucyjne,  tylko pięć ośrodków zapewnia terapię metadonową.

Te ośrodki, które oferują terapię są dostępne dla każdego za darmo? Czy za terapię leczącą z uzależnień pacjenci muszą płacić?

Detoks i pewna podstawowa terapia jest za darmo, o ile ma się ubezpieczenie zdrowotne. System ubezpieczeń został sprywatyzowany, ale obok podmiotów rynkowych jest państwowy ubezpieczyciel, gwarantujący wszystkim pewien koszyk najbardziej podstawowych świadczeń. Długoterminowa terapia jest bezpłatna do pewnego momentu. W przypadku terapii substytucyjnej bezpłatny jest tylko pierwszy rok.

*Tatiana Hičarova – działaczka słowackiej organizacji Plan B promującej terapię substytucyjną w leczeniu uzależnień i zajmującej się pomocą prawną osobom uzależnionym.

 

Autor: Jakub Majmurek
Źródło: http://www.narkopolityka.pl/component/content/article/353-hi-arova-uzaleznieni-bez-pomocy.html

Reklama:

Zobacz również:




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Przeczytaj inne:
Zamknij