Marihuana i cukrzyca (cz. 1) | CNBS.pl - Zielone źródło informacji | Marihuana i Konopie

  • Drukuj
  • Twitter
  • Wykop
  • Facebook

Marihuana i cukrzyca (cz. 1)

marihuanaicukrzyca

Kilka dni temu rząd, po burzliwych obradach, przyjął nową wersję ustawy antynarkotykowej. Wiele wokół niej szumu ale do swobodnego popalania marihuany jeszcze nam daleko. Policja nadal równie zawzięcie będzie ścigać za posiadanie, tak jak i za czasów poprzedniej ustawy, z tym, że zamiast sądu, to prokurator będzie decydował o naszej niewinności. Będzie mógł zdecydować czy znaleziona przy nas ilość szuszu miała zostać wykorzystywana na własny użytek, czy też zamierzaliśmy ją puścić w obieg. Jednak od czego będzie zależała jego decyzja? Od prokuratorskiego widzimisie? Ile to jest „na własny użytek”? Tego jak na razie nie wiadomo. Potrzebne jest jasne określenie ilości, jaką można posiadać bez konsekwencji prawnych. Na szczęście SLD już zgłosiło poprawkę do nowej ustawy, gdzie określone są dopuszczalne ilości posiadanych narkotyków. SLD, a raczej były minister zdrowia – Marek Balicki, zgłosił również jeszcze jedną poprawkę, która ma na celu zaliczenie marihuany do grupy środków stosowanych w medycynie. I właśnie ta informacja najbardziej mnie zainteresowała, bo marihuana ma wiele ciekawych właściwości leczniczych, również jeśli chodzi o cukrzycę.

Japońscy naukowcy dowiedli, iż konopie wpływają na nasze receptory smaku obecne na języku, zmieniając smak potraw… na słodszy, zwiększając jeszcze bardziej ich predyspozycje do „słodzenia” nam życia :) Autorzy badań twierdzą, że komórki smakowe mogą być bardziej zaangażowane w regulacje apetytu niż dotąd sądziliśmy, a tym samym (wykorzystując m.in. konopie) możemy wpływać na proces skłaniający nas do jedzenia i przejadania się, i co za tym idzie, mogą wspomóc nas w walce z otyłością.
Jednak receptory smaku znajdują się również w jelitach i trzustce, gdzie wpływają między innymi na metabolizm, wchłanianie składników pokarmowych oraz wydzielanie insuliny! Jeśli konopie wpływałyby i na te receptory to istnieją bardzo duże szanse na opracowanie na ich podstawie nowych leków do walki np. z cukrzycą.
Na podstawie własnych doświadczeń z zielonymi listkami jak i informacji znalezionych w sieci mam podstawy aby twierdzić, iż marihuana rzeczywiście wpływa na receptory odpowiedzialne m.in. za wydzielanie insuliny. Poniżej przedstawiam amatorskie badanie osoby chorej na cukrzycę dotyczące wpływu konopi na poziom cukru.

Eksperyment – wpływ marihuany na poziom glukozy we krwi

Maruska – starsza pani, około 70 lat, obywatelka Czech. Przeprowadziła na sobie eksperyment mający ukazać wpływ palenia oraz waporyzacji konopi indyjskich na poziom glukozy (cukru) we krwi.
Maruska choruje na cukrzycę, insulinę musi przyjmować cztery razy dziennie. Ponadto doskwiera jej stwardnienie rozsiane i osteoporoza. Chora skarży się na niedowład kończyn, sztywność stawów, ból pleców, a zwłaszcza kręgosłupa oraz na wymioty, które pojawiają się wraz z wysokim stężeniem glukozy w jej krwi.
Doświadczenie zostało przeprowadzone przez doświadczonych ludzi, nie należy powtarzać ani odtwarzać go na własną rękę, odstawienie insuliny może powodować poważne skutki niepożądane!
Podczas 11 godzinnego eksperymentu używano susz konopi odmiany Northen Light o zawartości około 5-10% THC. Wykorzystano elektroniczne urządzenie do pomiaru cukru we krwi Glukometr Optium Xceed.


19 stycznia 2009 roku

godzina 8:00 – Maruska wstała ze snu, ogólnie czuje się dobrze, pojawiają się jednak codzienne objawy sztywność stawów i lekki ból pleców. Insulina nie jest na razie potrzebna.

godzina 10:00 – Śniadanie około pół kromki chleba

godzina 11:40 - Stężenie cukru we krwi wzrosło do 14,8 mmol/l. Maruska inhaluje się niewielką ilością dymu z konopi palonych w lufce. Od razu pojawiają się delikatne zawroty głowy. Sztywność stawów ustępuje, poprawia się ruchomość kończyn.

godzina 11:50 – Poziom cukru spadł do 14,1 mmol/l. Maruska kontynuuje inhalację.

godzina 12:00 – Cukier na poziomie 11 mmol/l. Maruska czuje się lekko oszołomiona, postanawia zakończyć inhalację. Jest szczęśliwa, może się swobodnie poruszać, nie odczuwając bólu.

godzina 12:30 – Poziom cukru wzrasta 11,7 mmol/l. Maruska wciąż czuje psychoaktywne efekty działania marihuany. Mięśnie dalej są rozluźnione, a ruchu nie ograniczone bólem.

godzina 14:50 – Maruska czuje się już zupełnie trzeźwa.

godzina 15:28 – Maruska jest po sytym obiedzie i deserze z ciastek. Poziom cukru wzrósł do 15,1 mmol/l. Jest tak wysoki, że konieczne jest zastosowanie insuliny. Maruska jednak odmawia i chce kontynuować badanie.

godzina 15:30 - Ból w plecach powrócił, sztywność kończyn znacznie się zwiększyła, pojawiły się problemy ze zginaniem palców. Maruska przyjmuje trzy wdechy z vaporyzera Extreme Arizer.

godzina 15:31 – Maruska znowu czuje się dobrze, może już zginać palce. działanie jest niemal natychmiastowe.

godzina 15:33 – Maruska przyjmuje trzy kolejne wdechy. Zaczyna odczuwać lekkie zawroty głowy, lecz czuje się bardzo rozluźniona, ból i skurcze mijają. Uśmiecha się i rozmawia. czuje się bardzo dobrze. Po krótkim odstępie czasu decyduje się na kolejne trzy głębokie i długie wdechy.

godzina 15:50 – Chora poczuła się nieco oszołomiona, zakończyła inhalację.

godzina 15:53 – Poziom cukru spadł do 13,6 mmol/l.

godzina 16:00 - Cukier 11,6 mmol/l. Maruska odmawia przyjęcia insuliny, nie chce się jej jeść. Chce poczekać do zakończenia psychoaktywnych efektów.

godzina 16:30 – Cukier 10,5 mmol/l. Maruska stwierdziła, że czuje się świetnie. Ten pomiar uznano za zakończenie eksperymentu.

godzina 19:00 – Maruska przyjęła insulinę, poziom cukru powrócił do normy 5 mmol/l.

Wnioski:

Przeprowadzony eksperyment jest jedynie amatorską próbą ukazania wpływu substancji aktywnych marihuany na poziom cukru we krwi. Nie można wyciągać z niego daleko idących wniosków. Jednak na podstawie powyższych obserwacji można przyjąć, że marihuana wpływa na obniżenie poziomu cukru we krwi. Efekty pojawiają się już po kilku minutach. W przypadku waporyzacji trwa to nieco dłużej, jednak spadek poziomu cukru jest większy.

Ponadto warto zauważyć, że marihuana pozytywnie wpłynęła na wszelkie inne dolegliwości Maruski, m.in. bóle mięśni i kości, sztywność stawów oraz niedowład kończyn. Pacjentka czuła się dobrze, a jedynym efektem ubocznym były lekkie zawroty głowy i chwilowe uczucie oszołomienia.

Squart
źródło: konoptikum.cz


Wyniki badań pozostawiam do indywidualnej interpretacji :P

Jak na razie możemy jedynie trzymać kciuki za naukowców pracujących nad tym problemem. Miejmy nadzieję, że nie będą przy tym zbyt dużo popalać :)

Aha, muszę jeszcze dodać, że tym tekstem nie zachęcam nikogo do palenia marihuany ani do wykonywania podobnych badań. Musimy pamiętać, iż w „naszym” kraju posiadanie oraz konsumpcja szuszu konopi jest nielegalna. Artykuł ten został napisany jedynie w celach informacyjnych :)

Przy pisaniu tego artykułu opierałem się na http://konopialeczy.pl/readarticle.php?article_id=87 oraz http://konopialeczy.pl/news.php?readmore=126

c.d.n.

Pozdrawiam z uśmiechem,
Albert Czajkowski
nektarnik.pl

Reklama:

Zobacz również:




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Przeczytaj inne:
Zamknij